Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samorozwój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samorozwój. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 czerwca 2021

luźne ubrania czyli nie tylko ludzie z nadwagą mogą mieć problem z ubraniem

luźne ubrania czyli nie tylko ludzie z nadwagą mogą mieć problem z ubraniem

 hejka! Właśnie zaczęłam wakacje, no może nie takie właśnie, bo już od piątku, ale to będzie pierwszy post opublikowany właśnie przez moje długo oczekiwane wakacje. Jako, że troszkę wolnego czasu będę mieć więcej postaram się dobrze go wykorzystać. W kolejce już czeka post o Augustowie i okolicach i postaram się go wydać w przyszłym tygodniu (będzie miał on formę takiej fotorelacji , mam nadzieję że wam to odpowiada). Ale dzisiaj chciałabym się bardziej skupić na problemie który jest dosyć omijany i nie brany w ogóle pod uwagę, ale istnieje i jest wśród nas. A mówię tutaj o ubieraniu luźnych ubrań przez szczupłe osoby.


Sama należę do takich osób i wiem po sobie jak to wygląda. Przez to, że przez całe życie jestem szczupła osobą, więc myślałam, że muszę ubierać tylko przylegające ubrania by to podkreślić. Nie czułam się komfortowo mając na sobie luźne ubrania, bo uważałam, że wyglądam w nich grubiej. Dopiero ostatnio był przełomowy moment gdy ubrałam na siebie dresy i luźny sweter i TAK WYSZŁAM NA MIASTO! Poczułam się naprawdę bardzo dobrze. 


Zazwyczaj mówi się by nie komentować ubioru oraz ciała osób ważących więcej, ale raczej nikt nie przejmuje się komentarzami pod adresem osób szczupłych. Nie powinno tak być. Każdy komentarz do jakiekolwiek osoby może być odebrany jako atak. A nikt nie powinien wstydzić się wyjść w jakim chce stroju na ulicę. Jeśli chcesz iść w obcisłej sukience labo topie zrób to, a jeśli wolisz iść w dresach i bluzie tez to zrób! 


Dajcie znać czy kiedykolwiek mieliście jakąś sytuację, że baliście się co ludzie pomyślą gdy tak wyjdą (przeczytałam kiedyś bardzo fajne zdanie na ten temat które zapadło mi w pamięć- gdy boisz się reakcji ludzi, pomyśl ile ty czasu kierujesz na kogoś gdy widzisz go na ulicy, 30 sekund? a potem zapominasz i przechodzisz do bieżących spraw) Jeśli chcesz być na bieżąco zaobserwuj mój blog, będzie mi niezmiernie miło:)) Miłego dnia<3

czwartek, 29 kwietnia 2021

magiczne słowa

magiczne słowa

 hejka! Post miał już wczoraj śmigać na blogu, ale muszę się Wam przyznać, że kompletnie nie miałam chęci napisania go, a nie chciałam robić czegoś czego nie chcę. Już zakładałam, że po prostu poleci on za dwa tygodnie (ponieważ już 5 maja na moim blogu pojawi się coś nowego), ale dzisiaj się zmobilizowałam i właśnie go czytacie🤪 Jeszcze na wstępie tak tylko chciałam wspomnieć, że  to jak najbardziej okej nie mieć humoru i nie chcieć robić czegoś. Nie zmuszajcie się wtedy i zajrzyjcie w głąb siebie jak głupio by to nie brzmiało i zapytajcie siebie na co macie ochotę. 

Na początek jeszcze chciałam podziękować jednej osobie. Dokładnie Amelii z bloga Melka Blogerka. Dała mi wskazówki jak poprawić jakość bloga by Wam czytało się lepiej. Mam nadzieję, że teraz chętniej będziecie chcieli zostać na dłużej.




Jakie to są dla mnie te "magiczne słowa"

Bodajże wczoraj widziałam post na Instagramie, który właśnie idealnie wpasował się w tematykę, którą dzisiaj podejmę w rozmowie z Wami. Tą osobą był nie kto inny jak wspomniana już wyżej Amelia😁W super prosty ale trafiający do ludzi sposób ujęła główną myśl, którą chciałam przekazać. Głównie nie chodzi mi o słowa typu "dziękuję" "proszę" i "przepraszam". Uważam, że są one oczywiście bardzo ważne w kontakcie międzyludzkim, ale są z nami od przedszkola. Mama, tata czy babcia zawsze upominali i przypominali co powiedzieć Pani ze sklepu wychodząc, oczywiście nadal są osoby, które takich słów w swoim słowniku nie posiadają, osobiście znam takie osoby i nie jest to kulturalne. Ale bardziej niż na takich słowach których uczyliśmy się od małego chciałabym skupić się na tych o których się za wiele nie mówi a nie raz są na wagę złota. Jeszcze rok temu kompletnie nie zwracałam uwagi na to, jak takie słowa mogą zmienić postrzeganie dnia przez drugiego człowieka. 

O jakich słowach mowa?

Wyrazy nad którymi się pochylimy to "miłego dnia" "kocham Cię" oraz "dobranoc". Trzy proste słowa. Każdy wie w jakich sytuacjach ich używać. Ale czy jednak? 

Miłego dnia i dobranoc

Nie wiem kto z moich przyjaciół pierwszy zaczął pisać miłego dnia, ale teraz stało się to już pewnego rodzaju tradycją. Nie piszemy sobie codziennie dobranoc i miłego dnia. Nie chodzi nam by zmieniać dzień, nie chodzi nam, że nagle dzień stanie się lepszy przez dwa słowa, a wszystkie złe sprawy które miały miejsca ustąpią. Mimo tego zawsze gdy piszę pierwsza albo dostanę taką miłą wiadomość z rana od razu mam uśmiech na ustach. Serio spróbujcie. Możecie napisać dziewczynie, chłopakowi, przyjaciółce albo babci. Możecie zejść i powiedzieć mamie, która dopiero wstała. Naprawdę uśmiech każdy ma;) Gdy chodziłam jeszcze do szkoły, a nie byłam na zdalnym nauczaniu pamiętam, że raz po lekcji poszłam z koleżanką do sklepu i płacąc za zakupy ona powiedziała Pani kasjerce dwa proste słowa; "Miłego dnia", pamiętam dumę, że mam tak miłą koleżankę, podziw, ale też pewnego rodzaju zaskoczenie wypisane na mojej twarzy. Zastanawiałam się potem czemu tak zareagowałam. I doszłam do zaskakująco prostej odpowiedzi. Nie robiłam tak nigdy, aż do wtedy. Bardzo lubię widzieć najpierw szok a potem uśmiech na twarzach ludzi, dla których takie słowa przecież powinny być na porządku dziennym. 

Kocham Cię

Te słowa poruszyła w swoim poście Melka i jest to ważne co napisała. Bardzo wiele zależy od tego czy w nasze słowa kierowane przecież do osoby, którą darzymy jakimś uczuciem włożymy emocje czy też nie. Bardzo lubię pisać też przyjaciołom, że ich kocham. Jest to naturalne, ale zarazem zawsze się wzruszam gdy ktoś mi napisze albo powie. Równie ważne jest to, że kocham Cię nie powinno być używane tylko w stosunku do płci przeciwnej/ tej samej gdy jesteśmy zakochani. Możemy kochać mamę, tatę, siostrę, przyjaciółkę, przyjaciela i codziennie im to uświadamiać.


Słowa mają wielką moc. Mogą ranić, ale też mogą motywować. Dlatego nie bójmy się rozmawiać, nie bójmy się mówić co nam leży na sercu. Tylko szczera rozmowa, szczere słowa są gwarancją dobrej relacji. Ale zarazem myślmy nad tym jak druga osoba może odebrać nasze słowa. Nie raz mimo naszej dobrej chęci, zranimy kogoś czymś co powiedzieliśmy. Słowa mają moc, ale tylko dobrze wykorzystane. 

środa, 21 kwietnia 2021

każdy w życiu powinien znaleźć pasję

każdy w życiu powinien znaleźć pasję

 hejka! Mam nadzieję, że poprzednie posty nadrobiliście jeśli nie to zapraszam jak radzić sobie w tym czasie oraz haftowanie . Dzisiaj przychodzę do Was z postem o tematyce jak zdążyliście już przeczytać w tytule dosyć powszechnym i każdemu znanym. Ale czy na pewno? Na początek jeszcze tylko piosenka (jeśli nie wiecie o co chodzi zapraszam do poprzedniego postu) dzisiaj Ed sheeran Afterglow


Zacznijmy w ogóle od tego co to jest pasja?

Z definicji słowa PASJA wynika, że jest to czynność wykonywana w czasie wolnym od obowiązków.  Może łączyć się ze zdobywaniem wiedzy w danej dziedzinie, doskonaleniem pewnych umiejętności, albo też zarobkiem, ale głównym celem zawsze pozostaje przyjemność płynąca z uprawiania hobby. 

Jak możemy znaleźć swoje hobby? Przecież co chwilę czegoś próbuje, a nic mnie nie wciąga. 

I właśnie tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Często próbujemy nowych rzeczy zwłaszcza np. ja bardzo dużo nowych czynności spróbowałam w zeszłym roku gdy musiałam siedzieć w domu. I jest to super! Bo uwierzcie, że w końcu każdy znajdzie coś dla siebie. Ja nigdy nie umiałam gotować, zawsze to było dla mnie czarna magią i wypierałam się tego. Lecz jak musiałam siedzieć w domu i nie miałam co robić zaczęłam od najprostszych przepisów i bardzo to polubiłam. Teraz na prawdę często wspólnie z przyjaciółmi gotujemy sobie.  

Zawsze warto próbować dużej ilości rzeczy i zobaczyć co nas zainteresuje. Nie od razu w końcu Kraków zbudowano 😜

Co daje nam pasja?

Oczywiście zależy to od tego ile czasu poświęcamy jej. Zawodowi sportowcy lub naukowcy poświęcają nie raz całe swoje życie jednej czynności. I to jest okej! Ważne by robić coś zgodnie z sobą, a nie wbrew sobie. Jeśli czujemy, że nas to nie rozwija to może czas skończyć. Ale wróćmy do głównego pytania. Co daje nam pasja? Przede wszystkim wolość. Rozwija nas i pomaga udoskonalić umiejętności. Nie raz znajdujemy własne JA głęboko ukryte. I to jest w tym najfajniejsze. Dlatego nie bójmy się próbować nowy rzeczy, bo życie mamy tylko jedno i to jak je wykorzystamy zależy od nas! 



Post został napisane specjalnie teraz, dlatego że już 5 maja na moim blogu zostanie opublikowany specjalny post zapowiadający coś nowego! Wyczekujcie razem ze mną bo mam nadzieje będzie to miało miły odbiór! Wiąże się to z poprzednim poście o haftowaniu, możecie zgadywać w komentarzach o co chodzi😜   Napiszcie koniecznie jaką Wy macie pasję i jak ją odkryliście. Zachęcam do zaobserwowania bo czeka Nas bardzo fajne zmiany. Wszystkie social media są podane na stronie głównej. Miłego dnia<33



środa, 14 kwietnia 2021

jak radzić sobie w tym czasie- gościnnie MELKA BLOGERKA I JOANNA Z EMOCJOMANIA

jak radzić sobie w tym czasie- gościnnie MELKA BLOGERKA I JOANNA Z EMOCJOMANIA

 hejka! Mam nadzieję, że u Was bardziej wiosenna pogoda dzisiaj niż u mnie, bo za oknem śnieg🥶 Dzisiaj przychodzę z innym postem, ponieważ nie przedstawię jedynie swojego punktu widzenia na sprawę, ale też napisałam do dwóch bardzo utalentowanych dziewczyn (na dole podam ich blogi😊) żeby powiedziały parę słów. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taki format:) 

Na początek jeszcze chciałabym zacząć coś nowego. Ostatnio przed snem przyszedł mi do głowy pomysł i stwierdziłam, że to wypróbuję i zobaczę jak się przyjmie. Wtedy podejmę decyzje czy kontynuować to (dlatego możecie napisać co sądzicie o tym w komentarzu). A chodzi o to, że na początku postu zawsze będzie link który przekierowuje Was na YouTube i będziecie mogli puścić piosenkę w tle. Zawsze gdy robię coś na komputerze mam w tle włączoną jakąś playliste i stwierdziłam, że to będzie dobry pomysł (oczywiście kto chce to włącza nikogo nie zmuszę😉) Będę wybierać piosenki które trwają tyle ile przeczytanie postu, postaram się różne style by nie było nudno. dzisiejsza piosenka Możecie w komentarzach pisać propozycje, chętnie poczytam. A teraz zaczynajmy!



JA- CZYLI JULIA ŁUKASIK

Mimo zwariowanego czasu staram się myśleć pozytywnie i nie roztrząsać zbytnio co by było gdyby... wiadomo zdarza mi się pomyśleć co mogłabym zrobić, gdzie mogłabym pojechać gdyby nie pandemia, ale szybko odrzucam tą myśl. Mimo takiego czasu gdy patrzę na zdjęcia i wspominam zeszły rok to był on naprawdę super i nie wyróżniał się w  miłych wspomnieniach od poprzednich lat. Może jedyne za czym tęsknie to za tym by pójść do szkoły stacjonarnie. Życie licealistki poznałam zaledwie 1,5 miesiąca, ale i tak bardzo mi się spodobało. Wyjścia po szkole, wypady do piekarni przed lekcjami to coś za czym tęsknie. No ale jakoś radzić sobie trzeba, jak nie ma tego co się chce mieć to warto brać co się ma. Dlatego haftuję , oglądam seriale i filmy, czytam książki i robię to na co mam ochotę by umilić sobie ten czas. 

No dobra koniec o mnie teraz czas przejść do dziewczyn. Sprawdźmy co one robią i jak radzą sobie w tych czasach. 

AMELIA WOLIŃSKA VEL MELKA MODELKA

 Bloga Amelii na jakiejś grupce na fb i od razu bardzo spodobały mi się tematy oraz projekt jej bloga Melka Blogerka dlatego od tego czasu jestem na bieżąco😊. No ale co powie nam Amelia: 


„Jak radzić sobie w tych czasach?” - Julka zadała mi to pytanie już jakiś czas temu, dzięki czemu miałam chwilę na przemyślenia. Sytuacja na świecie skutecznie uprzykrzyła życie wielu osobom, w różnym wieku, płci, o różnych statusach społecznych, o różnym wykształceniu. W moim przypadku pandemia przypadła na gorący okres mojego życia, czas, w którym wiele się dzieje: w czerwcu kończyłam 18 lat i wkraczałam w dorosłość, robiłam prawo jazdy, w chwili obecnej przygotowuję się do matury.  Z okazji ukończenia 18 roku życia i zdania prawa jazdy miałam wiele i mam nadal wiele planów, wiele z nich połączonych było z moją blogową karierą, ale część muszę niestety odwlec w bliżej nieokreśloną przyszłość. Pozytywnym aspektem tej sytuacji na świecie jest to, że pandemia pozwoliła mi nieco przystopować, poukładać sobie wszystko, znalazłam czas na rzeczy, na które zazwyczaj go nie miałam. Dzięki zdalnemu nauczaniu nie musiałam już tracić cennego czasu na dojazdy do szkoły, ale to wszystko z kolei ma cenę tego, że przez wiele miesięcy nie widziałam się z rówieśnikami. Przez 3 lata nauki w liceum, w budynku szkoły spędziłam może 1,5 roku ze względu na strajki nauczycieli w 2019 roku i właśnie pandemię. Zaplanowane mieliśmy wiele wycieczek, ale zostało to brutalnie zweryfikowane. Jak sobie radzę: ze względu na maturę, staram się skupić właśnie na niej. Liczę, że w końcu będziemy mogli swobodnie oddychać świeżym powietrzem, podróżować, chodzić do kina, do teatru i wtedy będę starała się nadrobić ten czas zabrany przez pandemię. Wolny czas spędzam, o ile jest pogoda, spacerując po okolicy, dużo czytam, czasami próbuję coś tworzyć DIY, sporo gotuję, piekę, modernizuję bloga i swoje social media. Jak powiedziałam powyżej - robię to, czego zazwyczaj nie miałam kiedy, to co sprawia mi radość. Jestem optymistką, wierzę w to, że to wszystko się kiedyś skończy i znów będziemy wolni i szczęśliwi, jak dawniej. Każda, nawet zła bajka kończy się szczęśliwym zakończeniem. 

JOANNA OBAJTEK Z EMOCJOMANIA I BRUNETKAWAKACJI

Bloga Asi też wypatrzyłam na fb (jeden to emocjomania, drugi będzie poniżej) i bardzo spodobało mi się, że pisze o emocjach i swoich odczuciach dlatego zostałam na dłużej. Joanna radzi sobie teraz w następujący sposób: Staram się mimo ograniczeń robić swoje choć nie jest łatwo. Czasem mam doła i gorzej się czuję psychicznie. Wtedy żalę się swojemu chłopakowi i samo wygadanie się pomaga i jest lżej. Często daje mi jakieś złote myśli, słowa które dają mi do myślenia. Oprócz tego próbuję docenić to, co mam, zamiast patrzeć na to jak jest i myśleć o  tym, czego nie mogę przez ograniczenia i ile mogłabym zrobić gdyby nie one. Próbuję stawiać sobie cele, trzymać się ich i do nich dążyć. Zajmuję się rzeczami, które lubię:) Założyłam blog brunetkawakcji.pl ( już nie emocjomania), żeby móc bardziej wyrażać siebie, dzielić się swoimi doświadczeniami i pisać, bo to moja pasja. 

To by było na tyle jeśli chodzi o Nasze wspomnienia bardzo dziękuję dziewczynom za poświęcony czas i podzielnie się swoją opinia:) Miłego dnia<3



środa, 31 marca 2021

haftowanie- NOWA PASJA W MOIM ŻYCIU

haftowanie- NOWA PASJA W MOIM ŻYCIU

 hejka! Dzisiaj trochę inny post, bo na końcu coś ogłoszę. Dlatego zapraszam do czytania do końca😜 Przed tym postem miał pojawić się inny troszkę jako taka zapowiedź, ale też nie do końca, bo chciałam przedstawić swój punkt widzenia na tą sytuację. Ale muszę się Wam przyznać, że przez weekend kompletnie nie miałam czasu, bo uczyłam się. Przez 2 dni przesiedziałam nad biologią 8 godzin, ale ważne że zdane i bardzo się cieszę. Dlatego tamten post pojawi się w przyszłym tygodniu, a ja zapraszam na ten!

Jak już mogliście zauważyć po tytule, zaczęłam haftować. No ale od początku. Haftowanie nie wiem jak Wam ale mi kojarzy się z babcią, która siedzi na fotelu bujanym i haftuje przy kominku. Takie miałam też założenie, aż do czasu. 

POCZĄTKI

Jakoś na początku listopada gdy siedziałam w domu, bo zaczęło się robić zimno plus było dużo zachorowań wymyśliłam, że chciałabym zacząć haftować. Nawet nie wiem skąd mi się to wzięło, gdzie zobaczyłam, ale wiedziałam, że muszę spróbować. Pojechałam z mamą do pobliskiego sklepu krawieckiego i kupiłam potrzebne rzeczy. Na początku kompletnie nie umiałam nic. Zawsze na zajęciach z techniki w szkole podstawowej nie umiałam nawet zrobić supełka i strasznie mnie to męczyło, ale zawzięłam się. Chciałabym napisać post o pierwszych haftach i takie jakie robię teraz, więc myślę, że przez Święta taki powstanie, bo nie chcę za dużo dawać tutaj zdjęć moich wykonań. 

JAK ZACZĘŁO MNIE TO INTERESOWAĆ?

Po jakimś czasie walki z tym w końcu wypracowałam sobie rytm i zaczęło mnie to bardzo relaksować. Uwielbiam chwilę gdy wieczorami siadam do biurka z jakimś pomysłem, na słuchawkach mam muzykę i szyję. Zaczęłam szukać rożnych pomysłów, nowych metod i nowych ściegów. Pod koniec roku zrobiłam pierwszą pracę dla kogoś, powiem Wam szczerze, że bardzo bardzo się stresowałam, bo nie wiedziałam jak to przyjmą i jak to będzie się trzymać w praniu, ale na szczęście wszystko poszło po mojej myśli. 

Nie wiem czy czytaliście moja listę marzeń, którą udostępniłam tutaj kiedyś jeśli nie widzieliście to kliknijcie tutaj . właśnie jednym z punktów było nauczyć się haftować i udało się!! 

NIESPODZIANKA

No a teraz to dlaczego ten post w ogóle powstał, czyli  INSTAGRAM NA MOJE PRACE.  Bardzo chciałam żeby gdzieś umieścić swoje pracę dlatego postanowiłam. Jeszcze nie jest aktywny, aktywację planuję na 1.04!! ale już możecie mnie zaobserwować będzie mi bardzo miło i na pewno czymś się odwdzięczę😊. Pod dołem macie dwie moje prace, a po więcej zapraszam właśnie tam. Link oczywiście będzie też podany na stronie głównej. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie, a w okolicach maja będzie jeszcze jedna niespodzianka na która nawet bardziej czekam. klik-istagram

Mam nadzieję, że Wam się podobało. Jeśli chcesz zostać na dłużej to zostaw obserwację, za wszystkie komentarze bardzo dziękuję:))) Miłego dnia 

sobota, 13 marca 2021

medytacja- obalam wszelkie mity

medytacja- obalam wszelkie mity

 hejka! Długo przygotowywałam się do napisania tego postu, naprawdę długo, ale nie wiem czemu zawsze odkładałam to. Ale postanowiłam, że to ten czas kiedy opiszę cała moją historię z medytacja. Od kiedy zaczęłam, co medytacja ma się do wiary, jakie skutki widzę i co w ogóle ona daje. Na sam koniec chciałabym obalić parę mitów, które są powszechne w naszej społeczności. Także zapraszam<3


Nie wiem dokładnie skąd wpadłam na pomysł zaczęcia medytacji, ale był to strzał w dziesiątkę. Przygodę z medytacją zaczęłam mniej więcej wtedy kiedy z jogą ( post o jodze) dlatego mam mniej więcej porównanie jakie skutki zadziałały u mnie. 


początki

Jak wygląda medytacja dowiedziałam się jakoś na przełomie kwietnia/maja zeszłego roku i stwierdziłam, że spróbuję. Zawsze medytacja kojarzyła mi się z mnichami w klasztorach którzy w siadzie skrzyżnym próbowali wejść wgłęb siebie. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że wszystko to bujda. Na początek bardzo ciężko było mi się skupić. Myśli odbiegały mi i nie mogłam ot tak "przestać myśleć", ale nie zniechęcałam się i siedziałam czasami tylko 5 minut z odprężającymi oddechami i to mi wystarczało. Po parunastu dniach zaczęłam widzieć poprawę, co raz mniej czasu zabierało mi uspokojenie gonitwy myśli i łatwiej było mi się skoncentrować na oddechu. TAKI PRO TIP ODE MNIE; na początku by odgonić myśli super jest skupić się na oddechach i mówić w myślach wdech, wydech. Wtedy skupisz się na oddechach a nie na innych myślach.

jak w ogóle wziąć się za medytację?

Co najpierw zrobić? Nic. Znaleźć chwilę czasu, może być nawet 10 minut czasu przed snem, albo zaraz po przebudzenia. Usiąść bądź położyć się, pozycja nie ma znaczenia!! i po prostu się zrelaksować. Zacząć liczyć oddechy bądź skupić się na jakimś punkcie. 

jak medytacja ma się do wiary

Ja jestem przekonania, że wiara nie zabrania Nam ani yogi ani medytacji. Jeśli coś czuję jest zgodne ze mną to czemu mam z tego rezygnować.  W końcu przecież wielu duchownych stosuje nadal medytacje. Coś co ma mi pomóc w koncentracji i dobrym samopoczuciu nie powinno być zakazane czyż nie?

skutki 

Nie zauważyłam żądnych niepożądanych skutków. Wszystkie które zaobserwowałam są pozytywne. Lepsza koncentracja, lepsze samopoczucie przez cały dzień oraz wielka poprawa snu. Odkąd zaczęłam medytować bardzo często stosowałam to przed snem i o wiele szybciej zasypiałam!!


mity

*trzeba siedzieć w siadzie skrzyżnym- można przyjąć jakąkolwiek wygodną dla nas pozycję, można nawet leżeć

*medytacja powinna wywoływać jedynie te pozytywne emocje- czasami będzie wręcz odwrotnie, może nas mózg w stanie duchowości będzie chciał nam przypomnieć coś z czym sobie nie radzimy

*ma nas przenieść do wyidealizowanego świata- nie stanie się tak bo idealny świat nie istnieje dopóki my sami świat w jakim żyjemy nie pojmiemy, że jest idelany bo nasz

aplikacje, serial oraz playlista

Jako dodatek mogę wam polecić tą aplikacje u mnie jest to aplikacja systemowa, ale może na każdym telefonie jest podobna. Jest też bardzo fajna aplikacja (zdjęcie drugie) ja sama z niej już nie korzystam bo wiele utworów jest tam płatnych a mi zależało na bezpłatnych, ale dobrze mi się sprawowała.

  Dokument o którym wspominam to Poradnik Handspace dostępny na Netflixie, idealny dla początkujących. Polecam Wam też bardzo przyjemną playliste na Spotify idelana -joga i medytacja- playlista


Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie dotyczące medytacji (pamiętajcie nie jestem ekspertem powiem z swojego doświadczenia) zadawajcie w komentarzu, a odpowiem na nie. Dajcie znać jakie wy macie doświadczenia z medytacją, a może właśnie wahacie się czy zacząć. Jeśli spodobał wam się post koniecznie dajcie znać w komentarzu. Zostańcie ze mną na dłużej, a nie pożałujecie, wszystkie social media są na głównej stronie. Miłego dnia!!

środa, 3 lutego 2021

spędzanie czasu z samym sobą

spędzanie czasu z samym sobą

 hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z postem o w sumie temacie na czasie. Od pary dobrych miesięcy siedzę w domu na zdalnym nauczaniu, więc spędzanie czasu ze sobą opanowałam do perfekcji. Gdy zaczęła się kwarantanna w zeszłym roku, na początku było ciężko się przestawić (zwłaszcza, że większość czasu spędzałam poza domem). Lecz po paru tygodniach przyzwyczaiłam się do tego i bardzo polubiłam czas ze sobą. Muszę się przyznać, że jeszcze rok temu nie miałam w ogólne czasu na spędzanie chwil z sobą. 

Teraz minimum jeden wieczór z samym sobą to mój priorytet. Ale ktoś może spytać, co ja mam wtedy robić? Już przychodzę z odpowiedzią.

SPACERY

Odkąd zaczęła sie kwarantanna i nie mogłam wychodzić z domu zaczęłam często chodzić na spacery w mojej okolicy. Mieszkam wśród wielu pól, więc nie było problemów. I tak zostało mi do teraz, uwielbiam iść sama ma spacer, pomyśleć, odprężyć się a przy okazji mam trochę ruchu. 


GORĄCA KĄPIEL

Wieczorem po ciężkim dniu uwielbiam wziąć gorącą kąpiel w wannie. Można wtedy nałożyć na twarz maseczkę, na włosy olej albo odżywkę i odpocząć. Zawsze oczywiście można puścić ulubioną muzykę, albo relaksacyjną na odprężenie.

JOGA I MEDYTACJA

Odkąd odkryłam jogę rok temu staram się praktykować ją codziennie (joga) teraz praktykuję ją co rano na dobry początek dnia, ale często zdarza mi się wieczorem po treningu by odciąć myśli. Medytację za to stosuję wieczorem by się wyciszyć przed snem (o tym planuję jeszcze osoby post - już jest). Wystarczy świeczka, jakieś lampki, mata albo koc i klimat jest.

SERIALE I FILMY

Uwielbiam oglądać filmy i seriale. Zazwyczaj akurat filmy oglądam z kimś, nie pamiętam już kiedy sama oglądałam jakiś, ale za to seriale zawsze oglądam sama. Idealne połączenie by spędzić chwilę czasu ze sobą. 


DOBRA KSIĄŻKA

Czytać umiem od wieluuu lat i mnóstwo książek przeczytałam. Zawsze jak mam jakąś książkę w ręce i mi się spodoba pochłaniam ją; wyjątkiem są książki psychologiczne, które staram się dawkować. Dlatego w okresach gdzie mam dużo rzeczy to zrobienia nie czytam, gdyż  nie umiałabym się odciąć od niej, ale wieczór z książką to mój ulubiony format spędzania czasu ze sobą. W tym roku po raz pierwszy zaczęłam zapisywać książki, które przeczytałam by po koniec roku móc podsumować. 

PODCASTY

Niedawno zaczęłam słuchać podcastów i totalnie się wkręciłam. Uwielbiam dowiadywać się nowych rzeczy, a tam mam ogromną możliwość. Bardzo często słuchając ich sprzątam, haftuję, projektuję albo robię notatki. Super forma na połączenie przyjemnego z pożytecznym. 

To tyle jeśli chodzi o moje sposoby na spędzanie czasu z samym sobą, jeśli macie jakieś pomysły własne dajcie znać w komentarzach. Będzie mi miło jeśli skomentujesz i zaobserwujesz jeśli chcesz więcej. Oczywiście zapraszam na swojego Instagrama i Twittera, które linki znajdziecie na stronie głównej. Miłego dnia<3


piątek, 4 grudnia 2020

lista rzeczy, które chce zrobić w moim życiu

lista rzeczy, które chce zrobić w moim życiu

hejka! Napisałam ten post już chwilę temu, ale teraz dopiero go opublikuję. Może kogoś tym zainspiruję, a dla mnie samej to jest niezłe wyzwanie by (jak to wszystko się już skończy) spełniać je! A kto wie czy za parę lat nie zrobię aktualizację i zobaczę co udało mi się spełnić. Nie wiem jak wy, ale najlepsze uczucie jaki istnieje to spełnienie marzenia, które zazwyczaj jest poprzedzone ciężką praca, ale zawsze warto. (wszystkie rzeczy które zaznaczone są na kolor czerwony są już spełnione)


 1. Mieć własny dom na mazurach

2. Pojechać na koncert Shawna Mendesa

3. Pojechać na koncerty chłopaków z 1d- na razie byłam tylko na jednym online Liama Payna i chcę więcej!

4. Nauczyć się grać na pianinie

5. Nauczyć się porozumiewać w języku migowym- właśnie to realizuję

6. Nauczyć się haftować- właśnie zaczęłam i sprawia mi to niezmierna radość

7. Czerpać radość z życia


8. Nurkować przy rafie koralowej

9. Pojechać by pomagać biednym dzieciom z Afryki

10. Przelecieć się balonem

11. Zobaczyć napis HOLYWOOD

12. Zobaczyć na żywo delfiny w ich naturalnych środowisku

13. Zobaczyć zorzę polarną

14. Odbyć podróż misjonarska

15. Zacząć projektować dla siebie

16. Zrobić tatuaże

17. Odbyć rejs statkiem (minimum 2 dni)

18. Podróż kamperem

19. Pojechać do Disneylandu

20. Pójść na balet

21. Zapisać się na zajęcia taneczne

22. Pójść do Opery

23. Zobaczyć na żywo stado galopujących słoni

24. Jeździć na nartach w Alpach

25. Mieszkać w Warszawie

26. Adoptować bubusia z Afryki

27. Zrobić sobie helixa w uchu




Dziękuję za przeczytanie, możecie podzielić się swoimi marzeniami, bardzo chętnie poczytam. I na koniec mój ulubiony cytat o marzeniach; Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia❤

czwartek, 8 października 2020

cele na 2020/2021

cele na 2020/2021

 Hejka!

Jak ja się za Wami stęskniłam. Lecz w końcu wracam i obiecuje być teraz regularną by posty były w każdym tygodniu. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tutaj został 😅 a teraz zapraszam na najnowszy wpis.




Jako, że w zeszłym miesiącu zaczęłam nową szkołę, całkowicie w innym miejscu z innymi ludźmi (ale to temat na inny post) postanowiłam zrobić listę celi na rok szkolny 2020/2021. Być może kogoś to zainspiruje do napisania własnych zadań i celów. Również będzie to dla mnie większa motywacja, żeby zrealizować wszystkie te cele. 


Cele na 2020/2021

1. Skupić się na przedmiotach potrzebnych na maturę

2. Ćwiczyć regularnie

3. Powtarzać materiał na bieżąco

4. Czytać tematy na przód by mieć już podstawą wiedzę na lekcję

5. Znaleźć sposób na sukcesywną naukę

6. Nie poddawać się bo początki zawsze sa trudne

7.  Słuchać wykładów nauczycieli by jak najwięcej wynieść z lekcji

8. Robić dodatkowe zadania z różnych źródeł

9. Codzienna medytacja 

Dziękuję za przeczytanie, koniecznie podzielcie sie waszymi planami i celami. Wszystkim uczniom jak i studentom życzę udanego roku! Miłego dnia <3

piątek, 7 sierpnia 2020

mów własnym głosem

mów własnym głosem

 hejka! Witam Was chciałabym powiedzieć słoneczny dzień lecz niestety jest bardzo pochmurnie u mnie dzisiaj. Na szczęście już za 3 dni jadę na dwa tygodnie na wypad po Polsce, więc wyczekujcie wpisów z tamtych miejsc oraz życzcie mi udanej pogody haha, mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. A teraz zapraszam do treści. 

Pomysł na ten post wzięłam z  książki Reginy Brett o tym właśnie tytule i chociaż książka jest o czymś innym niż to co chcę Wam dzisiaj przekazać zachęcam do przeczytania jej, bo na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, a już dużo razy powtarzałam, że dla mnie jej książki stanowią dużą motywację oraz dawkę energii. Lecz dzisiaj chciałabym się skupić na kwestii bycia sobą.

 W dzisiejszym świecie bycie takim jakim się jest zawsze (chodzi mi głównie o to jak się zachowujmy w swoim towarzystwie) jest postrzegane za dziwne. Smutne jest to, że nastolatkowie (czyli moja grupa wiekowa, dlatego używam tego sformułowania) myślą i są uczeni, że nie udawanie osób, którymi nie chcemy być jest naturalne. Nie, nie jest naturalne. Dlaczego przed koleżanką musimy udawać, że lubimy palić, pić gdy w rzeczywistości jest inaczej? Jest to na pewno spowodowane tym, że każdy z nas nie ważne od wieku nie chce być samotny. Chcemy otaczać się ludźmi, a właśnie takie silne poczucie znalezienia sobie znajomych nie raz kończy się źle (na moim profilu znajdziecie post na temat toksycznych przyjaciół, na który serdecznie was zapraszam). 

 

Dla mnie jedną z ważniejszych lekcji w życiu jest nauczenie się mówienia własnym głosem, czyli po prostu bycie sobą. ZAWSZE. Przy mamie bądźmy tacy jacy jesteśmy, po co być osobą jaką dana człowiek chce żebyśmy byli. Przyjaciel, chłopak, dziewczyna czy mąż musi zaakceptować nas tacy jacy jesteśmy, a każdy z nas na pewno stara się być najlepszą wersją siebie. 

 Drugą stroną tytułu jest robienie to na co mamy ochotę, nic na siłę. Bardzo często w przeszłości łapałam się na tym, że robiłam coś na co wcale nie miałam ochoty. Ktoś pytał się mnie o przysługę, a nawet jak nie miałam czasu, albo chciałam wtedy odpocząć, zgadzałam się. Głupio mi było odmawiać, zwłaszcza, że ta osoba zawsze mi pomagała. Bardzo toksyczne myślenie. Łapałam się potem, że przychodziłam wymęczona i przygnębiona. Teraz robię tylko to na co mam ochotę.  Jeśli koleżanka pyta się mnie czy chcę z nią pojechać do sklepu na zakupy, a wiem, że na ten dzień zaplanowałam porządki w domu, odmawiam. Pojadę w innym dzień. Róbmy to na co mamy ochotę, by pod koniec móc stwierdzić, że wykorzystaliśmy każdą okazję i niczego nie żałujemy. 

Dajcie znać jakie wy macie postrzeżenie na to, a chętnie poczytam. Miłego dzionka i do zobaczenia! 

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Każdy w życiu powinnien być wdzięczny

Każdy w życiu powinnien być wdzięczny
hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z postem, który będzie moim osobistym sukcesem najbliższego czasu. Czemu? Tego dowiecie się czytając ten wpis. Zapraszam!

Wdzięczność- proste słowo, każdemu znane, od małego na pewno słyszeliśmy, że mamy być wdzięczni za to, że mamy co jeść, w co się ubrać i mamy dach nad głową. Lecz w tak młodym wieku na pewno zastanawialiście się jak to jest, że ktoś nie ma domu. A przecież słowo wdzięczność, nie musi się tylko kojarzyć z czymś wielkim.

Przeczytałam niedawno słowa, które utkwiły mi w pamięci. Brzmiały one; "Każdego dnia wieczorem zastanawiam się, czy gdyby to był mój ostatni dzień na tym świecie, chciałabym go tak przeżyć jak dzisiaj to zrobiłam. Jeśli parę dni z rzędu odpowiedź jest przecząca, trzeba coś zmienić."
Utknęło mi to tak w pamięci, że codziennie nawet w ciągu dnia zastawiam się nad tym i jeśli czuję, że nie chce tak, zmieniam coś.  Wiadomo, że gdy nie chce nam się pracować i nie tak sobie wyobrażam nasz  "ostatni dzień" nie rzucimy pracy, chodzi bardziej o rzeczy zapominane poprzez cały ten rozgardiasz. Nie musimy być wdzięczni za WSZYSTKO. Bądźmy wdzięczni za KAŻDY DZIEŃ. Wiele osób chce być w jakimś określonym miejscu, a nie docenia rzeczy nie materialne, uśmiechu na dzień dobry od męża/córki/mamy, dobru obiady ugotowany przez żonę, nawet słońce na niebie. Bądźmy wdzięczni za to.

Oczywiście każdemu zdarzają się dni, że chcemy, żeby się on już skończył, sama taki miałam w sobotę lecz wtedy pomyślmy o jednej dobrej rzeczy, która przydarzyła nam się dzisiaj, na pewno jakaś była. Uwierzcie pomaga. Możemy też do słoiczka codziennie wrzucać karteczkę z słowami za co jesteśmy wdzięczni danego dnia.

Jednym słowem, bądźmy tu i teraz, bo jutra może już nie być.

słowa zaczerpnięte pochodzą z książki Reginy Brett "Bóg nigdy nie mruga"
bardzo inspirujący Instagram właśnie w tym temacie- https://www.instagram.com/paula_jagodzinska/

piątek, 17 lipca 2020

samoakceptacja

samoakceptacja
hejka! Ostatnio mówiłam troszkę o akceptacji (jeśli nie czytaliście zapraszam na poprzedni post), ale teraz chciałabym rozwinąć temat bardziej. Wiem, że jest to temat na czasie, z którym boryka się mnóstwo z nas zwłaszcza w erze internetu i "idealnych dziewczyn" z płaskim brzuchem i idealna cerą. Lecz trzeba pamiętać, że NIKT NIE JEST IDEALNY, nawet ta śliczna dziewczyna bez ani grama fałdki na brzuchu. Idealna poza i retusz później robią całą robotę, uwierzcie.

Co daje nam akceptacja siebie?
Akceptacja to żmudna i ciężka praca nad swoją psychiką. Żebyśmy szanowali innych najpierw musimy szanować siebie, prawda? Tak też jest w przypadku akceptacji. Nie będziemy akceptować siebie, nie zaakceptujemy sytuacji w jakiej jesteśmy. Gdy pokochamy siebie będzie nam łatwiej żyć ze sobą, a pamiętajmy, że jesteśmy jedynymi osobami w naszym życiu, z która spędzimy wszystkie chwile i wszystkie godziny naszego życia. Stety lu niestety jesteśmy na siebie skazani 24 godziny 7 dni w tygodniu. Pokochajmy siebie, a będzie nas cieszyć każda minuta spędzona w naszym towarzystwie! Przecież nikt z nas nie lubi osób, które ciągle narzekają jakie są grube, ale nic z tym nie robią, prawda?


Jak zaakceptować siebie?
 Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na to pytanie. Zaczynałam od tego, żeby zawsze rano stanąć przed lustrem i powiedzieć do siebie "Jak pięknie wyglądasz", nawet jeśli miałam tłuste i skołtunione włosy. Możecie powtarzać to za każdym razem jak staniecie przed lustrem, a w końcu nie  będzie to dziwne i stanie się naszą rutyną.  Musimy wiedzieć, że wszystkie "idealne" dziewczyny z Instagrama to tak naprawdę takie same osoby jakimi jesteśmy my. Może widziałyście niedawno zdjęcie Red lipstick monster, która na swoim koncie na Instagramie opublikowała dwa zdjęcia. Na jednym ma figurę marzeń, jaką wiele z nas pragnie, a na drugim rozstępy, fałdki i wszystko inne co ma większość ludzi. I JEST TO NORMALNE. Wszystkie problemy, które wydają nam się spotykać tylko nas ma co druga dziewczyna na świecie. Ważne, że to WAM się podoba wasza figura, wasza twarz czy wasz brzuch. Nikomu nic do tego jak wyglądacie, bo każda z nas jest wyjątkowa. 

Ja mimo, że mam dopiero 15 lat, w większym stopniu opanowałam samoakceptację, nadal się łapię na myśli, ze chciałabym wyglądać jak te dziewczyny z okładek magazynów lecz szybko się poprawiam i jestem wdzięczna, ze jestem zdrowa i piękna na MÓJ WŁASNY SPOSÓB.

Kochani dużo miłości dla Was i możecie pisać w komentarzach własne historie związane właśnie z tym tematem. Miłego dzionka i dużo uścisków ode mnie <3

czwartek, 2 lipca 2020

produktywne wakacje

produktywne wakacje
hejka! U mnie słoneczko za oknem, więc aż chce się gdzieś wyjść. Niestety wakacje w tym roku będą troszkę inne niż planowałam od miesięcy lecz nikt nie powiedział, że gorsze. Zapowiadało się dużo wyjazdów czyli coś co lubię, a wyszło tylko parę w Polskę. Lecz zawsze myślę sobie, że mogło być gorzej, a na wyjazdy jeszcze przyjdzie czas i na pewno je zrealizuję.

Dzisiaj przychodzę do Was z inspiracjami i pomysłami na produktywne wakacje. Oczywiście uważam, że urlop jest po to by odpocząć, zwłaszcza ja teraz też stawiam na wypoczynek by odstresować się przez nowym etapem jakim jest u mnie liceum lecz chciałabym wykorzystać ten czas na samorozwój.

Pomysły na spędzanie ciekawie czasu

-zrobienie letnich porządków (a jeśli chcecie zarobić parę groszy zapraszam na wpis o minimalizmie, gdzie podaję stronki do sprzedawania używanych rzeczy)
-doskonalenie umiejętności; wakacje to super czas by na przykład podszkolić język angielski
-spędzanie czasu na świeżym powietrzy; ciepłe dni to genialny pomysł na zrobienie pikniku z bliskimi albo pojechanie nad wodę, oczywiście pamiętajmy o bezpieczeństwie
-zrobienie czegoś nowego; marzyliście o założeniu kanału na yt albo założeniu własnego bloga, kiedy będzie idealny czas jak nie teraz!
-zaszaleć z swoim wizerunkiem; lato to idealny czas by coś zmienić w swoim wyglądzie, może zafarbujmy włosy albo je zetnijmy, w końcu i tak odrosną, a może pokochamy taki styl
-wycieczki rowerowe; wyprawy z znajomymi albo rodziną to zawsze miła odskocznia po siedzeniu w domu, a na pewno bardzo zdrowa i aktywna
-spanie pod gołym niebem; ja od dziecka kochałam niebo w nocy i bardzo chętnie śpię w namiocie albo w domku na drzewie, mój pierwszy wyjazd do Włoch spędziłam właśnie na campingu śpiąc w namiocie i wspominam go bardzooo fajnie


Zawsze znajdziemy coś dla siebie, nie zniechęcajmy się, bo to że wakacje będą inne nie znacz, ze gorsze. Dajcie znać jakie Wy macie plany na spędzeni tego wolnego czasu. Buziaki <3


niedziela, 21 czerwca 2020

Hiperwrażliwi ludzie

Hiperwrażliwi ludzie
hejka! Jaka pogoda u was? Bo powiem wam szczerze, że jak na wakacje, które mam teraz to bardzo kiepsko. Ciągle pada, więc nawet na spacer nie można się wybrać. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Dzisiaj przychodzę do Was z tematem dosyć mało popularnym, pierwszy raz zetknęłam się z nim gdy czytałam książkę Federici Bosco, natchnęła mnie do  napisania tego posta.
jeśli chcecie bardziej poznać i zagłębić temat polecam Wam tą książkę


Kim są ludzie hiperwrażliwi?

Pojęcie osoby bardzo wrażliwej poznałam przy czytaniu książki, nigdy nie podejrzewałam, że mogę być taką osobą. Lecz przy czytaniu i dowiadywaniu się o takich osobach więcej, odkrywałam cechy, które ja posiadam i łapałam się na myśleniu, że takie osoby zachowują się podobnie jak ja. Tacy ludzie o wiele mocniej przeżywają sytuacje, stresują się wiele bardziej niż "normalni ludzie", nawet nie raz za inne osoby. Są bardzo podatni na manipulacje innych oraz "wyczuwają" złą atmosferę w towarzystwie. Są z pozoru jak wszyscy, jednak ich poczucie empatii jest bardziej rozwinięte niż u niektórych. Mimo, że mają "radar" ostrzegający ich przed osobami fałszywymi, na przekór przyciągają osoby narcystyczne i bardzo trudno im jest się wydostać z toksycznych relacji. Mieliście kiedyś sytuacje, że chłopak waszej przyjaciółki nie podobał wam się z zachowania lecz mimo tego wasza przyjaciółka była nim zachwycona. Potem i tak się okazało, że mieliście rację lecz nikt nie zwracał wtedy na Was uwagi. Właśnie tak działają osoby wysoko wrażliwe. 

Jak przystosować się do środowiska?

Osoby te trudniej przystosowują się do środowiska. Wiele prób bycia "normalnymi" i próby zmienienia się, spowodowały to, że nie ufają każdemu. Gdy jeszcze nie wiedzą, że są tacy sami jak wszyscy tylko silniej odczuwają emocje, mogą szukać pomocy u specjalisty. Niestety nie jest to na tyle popularne, że każdy psycholog będzie wiedział, że osoba nie jest chora tylko osobą hiperwrażliwą. A wystarczy, że znajdziemy miejsce gdzie będziemy się czuć dobrze i osoby, które nas zaakceptują jacy jesteśmy. Nie jesteśmy inni tylko mocniej odbieramy emocje oraz wolimy czasem odpocząć po stresującym dniu niż iść na imprezę. Mamy jedyny w swoim rodzaju humor- bardzo ironiczny, więc czasami warto nie powiedzieć czegoś albo przemilczeć by nie wyjść na wredną, wiadomo gdy jesteśmy w swoim towarzystwie możemy sobie na żarty pozwolić. I jeden z jak dla mnie najważniejszych dla mnie rad, PORZUĆMY PERFEKCJONIZM. Czasami perfekcjonizm jest dla nas zbawienny lecz gdy czegoś na 100% nie zrobimy tylko na 99%, ale odpoczniemy bo tego potrzebujemy w tamtym momencie, na pewno nic się nie stanie. Zaufajcie mi.
                                                       jeden z najlepszych cytatów z książki

Oczywiście możemy się identyfikować z tą definicją osoby wysoko wrażliwej bądź (jak ja) mieć niektóre cechy lecz niektórych nie mieć. Ja mam bardzo mocny charakter i dla mnie nie jest trudno postawić na swoim, co różni się od takich osób, ale np. bardzo silnie przeżywam niektóre chwilę. Ważne by być sobą i SIEBIE AKCEPTOWAĆ.

Jeśli post Ci się spodobał zapraszam do komentowania. Jeśli nie widziałeś/aś poprzednich postów serdecznie zapraszam do nadrobienia. 

czwartek, 18 czerwca 2020

joga

joga
hejka! Jak się trzymacie? Post troszkę z opóźnieniem, ponieważ miałam egzaminy i na nich się skupiłam. Teraz już cały stres zszedł i cieszę się wakacjami.

Jaki korzyści przynosi joga?

W poprzednich postach pisałam często o jodze (jeśli nie widzieliście to zapraszam), w końcu wzięłam się za zdjęcia i opowiem więcej o jodze i jak zaczęła się moja przygoda z nią. Jogę odkryłam dosyć niedawno, ponieważ jakieś trzy miesiące temu. Na początku próbowałam z filmikami na you tubie lecz nie zachęcały mnie zbytni one. Później zainstalowałam sobie aplikację na telefon i.... okazało się to strzałem w dziesiątkę! Oczywiście są różne aplikacje lecz ja najbardziej polecam Yoga Daily. Wiadomo, że na początku nie wiedziałam zbytnio o co chodzi w jodze i nie widziałam efektów lecz po dłuższych próbach w końcu załapałam. Dla mnie joga to nie forma ćwiczeń gdyż nie widać za dużych efektów w sylwetce po niej. Joga to przede wszystkim ćwiczenie umysłu i sposób na uspokajanie, gdy jestem zestresowana.  Gdy miałam ciężki dzień, nawet 10 minut jogi daje mi wytchnienie. Bardzo fajnie jest opisane i pokazane w dokumencie na netflixie "portret młodej joginki".

                                                                    low lunges


Zaczynając uprawiać jogę nie spodziewałam się w sumie niczego. Teraz bardzo lubię te codzienne praktyki dające mi wytchnienie i odcięcie się od problemów. W jodze głównie chodzi o oddech i wyłączenie myślenia. Dla początkujących może wydawać się to nudne lecz codzienne praktyki staną się rutyną. Na początku polecam ćwiczyć  kimś, czy to na zajęciach w grupie (bardzo często są organizowane w jakiś instytucjach), poprzez filmiki na yt lub aplikacje różnego rodzaju. Gdy załapiecie o co chodzi i będziecie wiedzieć jakie pozycje lubicie, a jakie są dla Was trudne będziecie mogli samemu na bieżąco ćwiczyć. Załapcie sens w tym, a później już samo przyjdzie.
                                                                           easy pose
                                                                               tree
A co jeśli jestem chrześcijanką?

Joga nie musi być naszym postrzeganiem świata i wierzeniem w coś. Definicja jogi nie musi odzwierciedlać naszego myślenia i odwrotnie. Kto w co wierzy, a joga nie idą w parze. Serio. Zawsze mi się wydawało, ze jak joga to i jakieś wierzenia. A wcale tak nie jest! Ja uprawiam jogę tylko dla własnego komfortu i relaksu. Wiara w moim przypadku nie ma tutaj nic do rzeczy. Dla mnie jest to rozciąganie i głębokie oddychanie przez chwilę.

Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez takiego czasu dla siebie i swojego umysłu, jeśli jeszcze nie próbowaliście koniecznie spróbujcie. Bardzo Wam polecam i aplikacje na dobry początek jak i dokument na Netflixie jak joga zmieniła życie dziewczyny z problemami zdrowotnymi- .jestem Maris-poradnik młodej jogginki. A wy macie jakieś doświadczenia z jogą? Dajcie znać w komentarzu ido zobaczenia!

sobota, 13 czerwca 2020

Tokstyczne znajomości

Tokstyczne znajomości
hejka! Jak się czujecie w ten upalny dzień? Nie doskwiera wam ten upał i duchota? Jeśli o mnie chodzi czuję już wakacje i tylko czekam na egzaminy, a później już z górki. Mimo kompletnie innych planów na te wakacje i tak na nie z niecierpliwością czekam. Dzisiaj poświecimy posta na temat toksycznych relacji międzyludzkich. Zapraszam!




Każdy z nas albo był już w takiej relacji albo będzie. Niestety jest to bardzo duży problem  "na czasie" w dzisiejszym świecie.  Ludzie nie patrzą na uczuci innych osób tylko na swoje. Jest to bardzo przykre i często po dowiedzeniu się kim ta osoba tak naprawdę jest, człowiek przeżywa traumę na przyszłość. Nie mówię, że każdy człowiek jest zapatrzony w siebie, nie wrzucam każdego do jednego worka. Sama mam kilkoro przyjaciół, którzy są ze mną na dobre i na złe- jak to się mówi. Lecz doświadczyłam też paru nie przyjemnych sytuacji z fałszywymi ludźmi.

Jak poznać, że kto nam źle życzy?

Często tkwimy w takich relacjach nie zdając sobie nawet sprawy z tego. Jak więc poznać, że ktoś źle nam życzy?
-spoglądnijmy  z góry na naszą relacje; czy czujemy się zawsze sobą przy tej osobie/osobach, czy musimy jednak udawać kogoś kim nie jesteśmy
-czy słyszałyśmy od kogoś, że ta osoba nas obgadywała, a może sami byliśmy tego świadkami
-możemy ufać tej osobie i powiedzieć jej wszystko, a może boimy się czegoś jej powiedzieć, obawiając się jej reakcji?
-mamy uśmiech na twarzy przebywając z tą osobą?
-czekamy z niecierpliwością na spotkanie z nią/nim.

Jeśli większość tych odpowiedzi mamy na nie, znaczy, że jednak tkwimy w toksycznej relacji.

Co wtedy?

Nie ma jednakowej odpowiedzi na to pytanie. Wiele czynników wpływa na to lecz najprostszą odpowiedzią jest  powolne odcięcie się od tej osoby. Jeśli chodzicie do jednej klasy, nie od razu trzeba się przepisywać, wystarczy zacząć ignorować ją/jego, przestać z nią/nim rozmawiać. Małymi kroczakami będziemy powoli zauważać drobne zmiany w naszym zachowaniu bądź samopoczuciu.  Jednak jest to trudna i żmudna droga, ale dająca efekty. Bardzo ważne jest też wytłumaczenie NA SPOKOJNIE drugiej osobie naszego problemu i jeśli się da i widzimy, ze jej zależny, anie tylko na tym, by nas wykorzystywać kolejny raz, dajmy szanse temu. Rozmowa jest bardzo ważna zawsze i trzeba o tym pamiętać. 

Jeśli tkwicie w tym, trzymam za Was kciuki! Jesteście silni i nie bójcie się pogadać z bliską wam osobą o tym co się dzieje, gwarantuje, że zawsze Wam pomogą. Kiedyś myślałam, że trzeba mieć dużo przyjaciół by być szczęśliwym. Nie wiedziałam jak bardzo się myliłam. Życzę wam, żebyście otaczali się samymi najlepszymi ludźmi i mieli ich zawsze rzy sobie. I pamiętajcie, że w najmniej oczekiwanych momentach możecie poznać osobę Wam pisaną.

Miłego dnia! Jeśli Ci się spodobało, zostaw ślad po sobie. Buziaki! Jeśli czytają to moi przyjaciele to pozdrawiam was! <3



wtorek, 26 maja 2020

Minimalizm

Minimalizm
Hejka! Witam was ponownie i bardzo się cieszę, że wpadliście. Dzisiaj pogadamy o minimalizmie, moich odczuciach gdy pierwszy raz tak na poważnie się tym tematem zainteresowałam oraz jak dotrzeć do tego etapu by powstrzymać się od nadmiernej konsumpcji.

Minimalizm

Gdy większość z nas usłyszałaby słowo minimalizm, przestraszyłaby się. Czy ja mam się wszystkiego wyrzec na rzecz życia jak mnich? Nikt nie każe nikomu tak żyć. Minimalizm to nie tylko sposób życia (jak większości się wydaje bardzo ograniczony), ale sposób myślenia naszego. Bardzo fajnie jest to wytłumaczone i podane są przykłady w dokumencie pt. "Minimalism" na Netflixie, co już polecałam wam w zeszłym poście (jeśli nie widzieliście koniecznie nadróbcie). Dwójka mężczyzn, która żyła bardzo rozrzutnie, postanawia się zmienić. Mają dość życia jako korpo szczury; jak to teraz dużo osób nazywa; i zmieniają swoje nawyki oraz codzienność o 180 stopni. Oczywiście dokument nie ma na celu nakłonić ludzi do sprzedania domu i życia w dziczy. Nakłania do przemyśleń i zastanowienia się czy faktycznie ta 50 bluzka w tym miesiącu jest nam tak bardzo potrzebna. Może lepiej kupić kwiatka mamie, babci czy siostrze i sprawić innym radość. Uwierzcie radość innych jest najlepszym prezentem.


Jak wprowadzić minimalizm do swojego życia

Trzeba mieć chęci. To najważniejsze. Bez nich nawet gdyby ktoś za wszelką siłę nas przekonywał nie damy rady. Zacznijmy od czegoś prostego. Przeglądnijmy naszą kolekcję książek, płyt, a może czegoś innego. Ile z tych rzeczy używamy? A o ilu zapomnieliśmy? Czy tą książkę wzięliśmy do ręki więcej niż 4 razy? A może w ogóle. (Na dole postu podam wam linki do stron zajmujących się sprzedażą rzeczy używanych). Gdy uporamy się z naszymi kolekcjami, przejdźmy do naszej szafy. Szczególnie trudny temat dla płci żeńskiej. Wyjmijmy ubrania z szafy, garderoby, półki i posegregujmy je na kategorie; -noszone bardzo często,- noszone rzadko i - noszone wcale. Tą ostatnią jeszcze na dwie kolejne kategorie. Te, które nadają się na sprzedaż i te które są wyniszczone i je wyrzucimy. Uwierzcie, od razu będziemy mieć lepiej w szafie i jakoś szybciej rano wybierzemy strój. Ostatnim elementem będzie tylko uporządkować resztę rzeczy znajdujących się u nas i przetarcie z kurzy dawno zapomnianych półeczek.

A tak wygląda moja jedna z półek po posprzątaniu. Jakoś tak od razu powiało świeżością.


Co daje minimalizm

Ale na co cały ten trud? Nie wystarczy przetrzeć kurzu tam gdzie widać? Otóż nawet gdy dwa razy na rok zrobimy generalne porządki, popatrzymy na ubrania, kosmetyki, czy posprawdzamy terminy ważności,w dawano zapomnianych przyprawach leżących na ostatniej półce w spiżarce, poczujemy większą moc działania. Z minimalizując nasze ubrania czy książki o połowę to już to będzie minimalny sukces! Później już nawet nas nie będzie ciągnąć do najnowszej kolekcji ubrań za parę stów jak w szafie mamy "nowe" perełki.


Kiedyś miałam bardzooo wiele zdjęć wszędzie teraz je zminimalizowałam do parunastu.

Linki:
Sprzedaż ubrań i kosmetyków; https://www.vinted.pl/    https://less.app/
Sprzedaż książek; https://skupszop.pl/
Sprzedaż innych przedmiotów; https://allegro.pl/   https://www.olx.pl/

Dzięki za przeczytanie! Jeśli Ci się spodobało przekaż dalej i skomentuj! Pamiętaj, że małymi kroczkami możesz zmienić swoje nastawienie. Buziaki i miłego dzionka!






sobota, 23 maja 2020

W pogoni za szczęściem

Hejka, to znowu ja, ale tym razem przychodzę do was z tematem o szczęściu.

Co to jest szczęście

Szczęście to trudne do zdefiniowania pojęcie, bo dla każdego z nas szczęście znaczy co innego. Wyjaśnię tutaj na swoim przykładzie, co dla mnie znaczy. Dla mnie szczęście to stan, w którym mam ochotę już zostać. Mi szczęście daje czas spędzony z bliskimi, odpoczynek po ciężkim dniu, oddawanie się pasji, ale też codzienność. Myślę, że dla wielu z nas szczęście, chociaż wydaje się trudne do zdobycia, tak naprawdę jest blisko nas. Trzeba tylko je dostrzec i docenić.

Radość w dzisiejszych czasach

Niestety teraz w XXI wieku słowo to nie jest doceniane, wręcz jest zapominane. Gdy mówimy znajomym, że czujemy się szczęśliwi, większość niestety nas albo wyśmieje, albo będzie nam zazdrościć, bo nigdy tego nie doświadczyli. Bardzo fajnie jest to wyjaśnione w dokumencie na Netflixie o tytule "Minimalism".  Program skupia się na minimalizmie, co poruszę w następnym poście, ale też opowiada o poszukiwaniu szczęścia wśród rożnej grupy wiekowej ludzi.

Większość osób, pewnie myśli, że szczęście jest ulotne. Nic bardziej mylnego! Szczęśliwi możemy być kiedy chcemy, a to że wydaje nam się, że za długi okres czasu jesteśmy szczęśliwi, jest tylko wytworem naszej psychiki. Możemy go doświadczyć na wiele sposobów, ale najważniejszym jest DOCENIĆ WSZYSTKO CO SIĘ MA. Myślę, że zwłaszcza teraz jest to bardzo ważne i przydatne. To, że teraz siedzimy w domu, a nie opalamy się na rajskiej plaży boli każdego lecz warto docenić to co się ma. Ogród, bo zawsze mogliśmy go nie mieć, dach nad głową, mamy co jeść. Jest dużo rzeczy za które możemy być wdzięczni.  

Małe tipy by być szczęśliwym każdego dnia

~ uprawiać jogę każdego dnia (w czerwcu dokładnie opowiem co daje joga)
~ medytacja
~ kontakt z bliskimi
~ dbanie o siebie (spa domowe)
~ ograniczenie telefonu (to jest jeden z ważniejszych punktów) - gdy ograniczymy telefon na rzecz innych rzeczy np przeczytania paru stron książki nie dość, że będziemy czuć, że coś zrobiliśmy to jeszcze na pewno pozytywnie wpłynie to na nasz humor. Badania przeprowadzone przez Nokie udowodniły, że ludzie sięgają po telefon średnio 150 razy! To ogromna liczba. 
 

Doceńmy to, a wtedy nawet wakacje w ogródku będą nas cieszyć. Bo warto pamiętać, że najlepsze wspomnienia nie ważne gdzie są, tylko ważne z kim. Nie dajmy się też oszukać "magi" internetu, bo mnóstwo ludzi nawet gdy wydaje nam się, że są szczęśliwi tak naprawdę borykają się z problemami.



 Uśmiech ten sam, nie ważne gdzie. Wam też tego życzę i miłego dnia!

Jeśli wam się spodobało możesz zostawić komentarz, będzie mi bardzo miło i udostępnij znajomym, a na pewno się odwdzięczę ;)
Copyright © Julia Łukasik blog , Blogger