
hejka! Post miał już wczoraj śmigać na blogu, ale muszę się Wam przyznać, że kompletnie nie miałam chęci napisania go, a nie chciałam robić czegoś czego nie chcę. Już zakładałam, że po prostu poleci on za dwa tygodnie (ponieważ już 5 maja na moim blogu pojawi się coś nowego), ale dzisiaj się zmobilizowałam i właśnie go czytacie🤪 Jeszcze na wstępie tak tylko chciałam wspomnieć, że to jak...